24.11.2010

(PL) A czemu nie o pogodzie? Na nóżkach przez Bejrut/ Through (true) Beirut

Jak ktoś nie wie o czym pisać, to może pisać o pogodzie. Tak mówią. Ja mam o czym pisać, ale i tak zacznę od pogody. Jest w tej kwesti coś, co mnie nurtuje nieustannie... niepokój taki wewnętrzny, albo coś. Mam w sobie głęboki smutek i żal do moich przodków za to, że kiedy w Europie szalała jedna z licznych wojen, nie spakowali swoich żeliwnych garnkow, płóciennych koszul i innych średniowiecznych wynalazków, nie wsadzili tego wszystkiego na wóz, nie zaprzęgli kunia, żeby ten cały majdan przytargać na słoneczny, gorący Bliski Wschód.



Zalety: 
·         w pakiecie - od urodzenia opalenizna jak z solarium,
·         góry oddalone od morza o 2 godziny drogi (rano plaża, wieczorem jazda na desce, da się? podobno tak),
·         owoce i warzywa bez chemii, bez nazwy (albo nazwa taka, że udajesz, że nie znasz, żeby nie zwichnąć języka), za to smak... wyśmienity,
·         oraz małpka zamiast psa jako zwierzątko domowe. Nie tylko przyniesie gazete, ale też zdzieli cie nia po głowie.

Wady: Wierzcie albo nie, ale jest ciasno. Wszędzie. Nieważne czy w klubie, na plaży, czy na ulicy. Obojętnie czy w górach, czy w mieście. Miejsca w autobusie przewidziane są na półtorej osoby, żeby trzeba się było tulić ze swoim wspołtowarzyszem(ka), który nie zawsze pochodzi z regionów dobrze nawodnionych, więc jak się przytulisz to się możesz przykleić. Nawet jak nie jest ciasno to oni i tak trzymają się tak blisko jak to możliwe. Cóż, pewnie to lubią.



A wracając z powrotem do przodków. Nie spakowali manatów, a mogli. Trudno, choć szkoda, bo wojen tu było tyle co u nas (lub więcej),  ale tu bili się w słoncu, czasem na miękkim piasku. Pomimo, że wojny w NAJBLIŻSZEJ okolicy narazie nie ma, czekam cierpliwie i śledze wiadomości. Póki co, spokojnie. A to sobie banana zjem, albo limonke, a to pifko libańskie wypije. Choć to wieczorami, bo w ciągu dnia sunę nosem po książkach pełnych rozmaitych mądrości.

Mimo najlepszych chęci odbiegłem jednak od tematu pogody. Ja tam z 20 stopniowej temperatury się cieszę, ale organizm się buntuje, bo od miesiąca czeka na przymrozki i śnieg.

Podobno zima idzie - jeśli ktoś się wybiera na Bliski Wschód w miesiącach między grudniem a marcem to polecam raczej duży parasol niż rękawiczki i czapkę.

By Endru

3 komentarze:

  1. Świetny pomysł na dzielenie się wrażeniami.
    Treściwie i dowcipnie, i świeże spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
    Poczucie humoru z wysokiej półki - brawo, uchroni przed szarzyzną dnia codziennego, co się zdarza w nawet tak barwnym miejscu.
    Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo za pomysł i ide czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję serdecznie, udanej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...