28.11.2010

(PL) TRANSPORT & TAXI SERVICES: Na nóżkach przez Bejrut/ Through (True) Beirut

Większość z nas marzy o idealnej sylwetce, takiej, której zazdrościmy gwiazdom z pierwszych stron gazet. Otóż kochani – nic prostszego - codzienny trzydziesto-minutowy spacerek do pracy i identyczny z powrotem – uwierzcie mi na słowo - potrafi zdziałać cuda :)  Dlaczego o tym piszę… ponieważ chcę Wam opowiedzieć o środkach transportu w Bejrucie.

Moi Drodzy komunikacja miejska w Polsce jest dostępna dla każdego, kto tylko zechce z niej skorzystać. W Bejrucie jest nie co inaczej… więc jeśli kiedykolwiek ktoś z Was narzekał, że tramwaj albo autobus jest opóźniony o 15 minut i przez to spóźnił się do pracy/szkoły uważam, że powinien ugryźć się wtedy w język albo…. hmmm pomieszkać przez jakiś czas na przykład tutaj…w Libanie. Komunikacja miejska w Bejrucie istnieje (tak słyszałam J), ale nie znany jest bliżej mieszkańcom tego uroczego miasta rozkład jazdy autobusów (a raczej autobusików), nie wspominając już o wskazaniu przystanku autobusowego. I w zasadzie nie ma się co dziwić. W kraju, gdzie wszyscy ”mają czas” stała komunikacja mogłaby jedynie zestresować swobodnie żyjących Libańczyków. (o czasie i podejściu do niego pewnie kiedyś – później – gdzieś tutaj przeczytacie).

Teraz już wiecie dlaczego spacerujemy do pracy i bynajmniej nie narzekamy

Z drugiej strony, żeby była równowaga chcę Wam przedstawić biznes taksówkarski, który jest tutaj rozwinięty na najwyższym poziomie. (Czego najwięcej jest w Bejrucie? Taksówek i sklepów z warzywami) Każdego ranka podczas wspominanej już pieszej podróży do pracy, mijają nas dziesiątki taksówek. Potencjalny spacerowicz narażony jest na zestresowanie się z samego rana, ponieważ każdy z kierowców (charakterystycznym trąbieniem i zredukowaniem prędkości pojazdu tuż przed nogami potencjalnego klienta) informuje, że jest chętny do zabrania go z drogi. Zasada jest jedna. Należy przedstawić kierowcy miejsce docelowe swojej podróży. W zależności, czy podoba się ono kierowcy, czy nie – drzwi się otwierają albo taksówka rusza dalej.



Żarty żartami, ale jeśli przyjrzeć się temu bliżej - PO PROSTU JEST TO GENIALNE…tak bardzo, że chciałoby się, ową praktykę skopiować do Polski.

A mianowicie… taksówka zabiera ze sobą tyle osób ile pomieści (bez szaleństw Moi Drodzy – po prostu 4 osoby J). Cały system opiera się na tym, że pierwsza osoba, która wsiądzie do taksówki wyznacza kierunek jazdy. Kolejni dosiadający się po drodze mogą skorzystać z usługi, o ile zmierzają w tym samym lub zbliżonym  kierunku (można wysiąść wcześniej albo później, pod warunkiem, że kierunek się zgadza). 

Co w tym jest takiego niesamowitego… Otóż usługa ta kosztuje jedyne 4zł (2000 libańskich lirów).

Zasadę, którą należy zapamiętać: To nie my ”łapiemy” taksówkę… to kierowca nas do niej zaprasza!!!

Cena, którą podałam dotyczy poruszania się obrębie jednej dzielnicy (wraz ze zmianą dystansu cena rośnie). Usługa ta nazywana jest SERWISEM i uważam, że wszystkie osoby chcące odwiedzić Liban powinny tą nazwę zapamiętać. Szczególnie polecam to osobom zaliczającym się do grona obcokrajowców bez znajomości języka arabskiego. Oczywiście poza serwisem można znaleźć taksówki, których właściciele podają wyższe ceny – najczęściej jednak są to korporacje zrzeszające taksówkarzy – tak jak wygląda to w Polsce. Różnica między serwisem a normalnym kursem jest taka, że za serwis (nawet na dłuższych odległościach) zapłacimy zdecydowanie mniej (od 2 do 10 tysięcy lirów libańskich), natomiast za normalny kurs nawet kilka razy więcej (ceny często wahają w zależności od tego, czy kierowca zna wskazane przez nas miejsce docelowe, czy nie). Poprzez ustalenie przed rozpoczęciem jazdy ceny i systemu jazdy (czyli, czy korzystamy z serwisu, a jeśli nie to za ile jedziemy z przeuroczym taksówkarzem) unikniemy nie miłej sytuacji. Mam na myśli taką, kiedy cena za przejazd nawet na krótkim odcinku wyniesie więcej niż 25$).

Pech niesamowity, że polscy taksówkarze nie wymyślili czegoś takiego do tej pory… chociaż należy przyznać, że Panowie (i pewnie jakieś Panie też) szukają nowych rozwiązań (mam na myśli np. krakowskiego Icar’a (firmę zajmującą się przewozem osób), która posiada stały cennik zależny od faktycznej odległości a nie ”przejechanych w korku” kilometrów).

Na zakończenie dodam, że jeśli macie umówione spotkanie (gdzieś w Bejrucie) i nie chcecie się na nie spóźnić, pamiętajcie, że należy pojawić się w wyznaczonym miejscu co najmniej godzinę wcześniej; wynika to z faktu, że taksówkarz ”ma czas” (bynajmniej mu się nie spieszy tak jak nam), więc podróż może  trwać dłużej niż zakładaliśmy. Więc planowanie podróży to podstawa.

Arabskim zwyczajem - pożegnam się z Wami obiecując, że BUKRA na pewno coś dopisze.

Bukra – znaczy jutro, ale tak na prawdę w arabskim świecie ”jutro” może oznaczać nawet za 2 tygodnie


By Cat.e

2 komentarze:

  1. Anonimowy1/24/2011

    Coś nikt się nie przejął Waszymi rewelacjami o transporcie
    Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mysle, ze beda to wazne informacje, jak ktos sie bedzie tutaj wybieral :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...