20.04.2011

Niedziela Palmowa/ Palm Sunday: Na nóżkach przez Bejrut/ Through (True) Beirut

Wielki tydzień trwa, a Niedziela Palmowa już za nami. W Bejrucie podpatrzyłam, jak Niedzielę Palmową obchodzą arabscy Chrześcijanie.
Passion week continuous and Palm Sunday is already behind us. I saw in Beirut how arabic christians celebrate Palm Sunday.

Na Placu Sassine w samo południe spotkali się Chrześcijanie z całej okolicy. Wierni uczestniczący w procesjach zmierzających ze wszystkich stron, z różnych kościołów (katolickich, jak i maronickich, greko-katolickich, czy greckich) spotkali się w samym sercu Placu Sassine, by wspólnie świętować biblijne wejście Jezusa do Jerozolimy. Tak, jak czytamy to w Biblii, tak też w Bejrucie witano Jezusa (choć tym razem w innej postaci) prawdziwymi liśćmi palmowymi. Piękny polski zwyczaj robienia palm w Libanie raczej się nie przyjmie :) Bogactwo naturalne, czyli stojące wolno palmy (tak, jak u nas jesiony, czy jodły) można tu zobaczyć niemal na każdym rogu. Ale nie o palmach chciałam pisać. Pomysł świętowania razem Niedzieli Palmowej, przez Chrześcijan w Bejrucie zachwycił mnie bardzo. Niesamowite jest to, że bez względu na zaistniałe konflikty, czy różnice wyznaniowe w poszczególnych odłamach Chrześcijaństwa Niedziela Palmowa to wielkie święto dla wszystkich. Wspólna modlitwa, śpiew, a po kilkunastu minutach procesje ruszyły w stronę swoich kościołów.

Po powrocie do domu widziałam że, również w dzielnicy Getawi, gdzie mieszkamy przeszła procesja z maleńkiego kościółka znajdującego się nieopodal, którego wierni uroczyście machając liśćmi palmowymi przeszli kilkoma ulicami. Wedle zasłyszanych informacji Niedziela Palmowa wśród Chrześcijan na Bliskim Wschodzie (podobnie, jak w Polsce) to jeden z obchodzonych bardzo uroczyście dni w kalendarzu Chrześcijańskim. Wspólny rodzinny obiad i tradycyjne przysmaki libańskie również towarzyszyły Libańczykom w tym dniu.

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt Wielkiejnocy
At noon on the Sassine Square all Chrisitans from neighbourhood have met. Participants of processions coming from all directions, from different churches (Catholic, Maronite, Graeco-Catholic etc.) have met in heart of Sassine Square in order to jointly celebrate biblical entrance of Jesus to Jerusalem. Just like in the Bible also here in Beirut people were carrying real palm leaves. Beautiful polish tradition of preparing palm leaves won't take root here :). Natural sources, meaning the palms (just like our ashes or firs trees) one can see almost at every corner. But it's not the palms I wanted to write about. I was delighted by the idea of celebration of the Palm Sunday by all Christians in neighbourhood togheter. The amazing part is that despite conflicts or differences among factions of Christianity Palm Sunday is great celebration for everyone. Common prayer, singing and after few minutes processions set off in direction of their churches.

After coming back to home I saw a procession from a small church in Geitawi district where we live. People walked down few streets waving with palm leaves. According to information I heard Palm Sunday among Christians in the Middle East (just like in Poland) is one of the most important holidays in Christian calendar. Common family dinner and traditional lebanese food was also the part of celebration.

Best regards and Happy Easter.

Cat.e

Procesja z Kościoła Katolickiego zmierza w kierunku Placu Sassine
Procession from Catholic Church is going toward Sassine Square

Na Placu Sassine / On the Sassine Square












Po spotkaniu, powrót do swojego kościoła 
(w tym przypadku są Maronici)
After the meeting, return to own church

(Maronite in this case)




Getawi - maleńka, ale głośna procesja :)
Getawi - small but loud procession :)



1 komentarz:

  1. Dziękuję Kasiu! Musiało to być wzruszające przeżycie. Ja moją Niedziele Palmową przeżyłam też bardzo klimatycznie i z wzruszeniami wielkimi - jak wiesz.
    Nadzwyczajna dla mnie jest ta jedność kościołów katolickich(różnych odłamów) właśnie w tym dniu! Ciekawość co też będzie u Was w pierwszy dzień świąt - najważniejsza jest rezurekcja - tą pewnie prześpicie, no i długo trwa - szkoda trochę ale nie oczekuję cudów, chyba że nie moglibyście spać!!!!!!!!!!!!!
    Z przyjemnością obejrzę dokumentację fotograficzną! Jeśli się zdarzy! Jeśli nie - i tak Was kocham.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...