18.04.2011

(PL) Paryż Wschodu: Na nóżkach przez Bejrut/ Through (True) Beirut

Przyszła wiosna.... a może nad morzem już lato???
W drodze na wspomnianą w poprzednim poście plażę, stojąc w długim korku -  jak to zwykle bywa w Bejrucie – zauważyłam przepiękne drzewa. Nawet na zdjęciach widać ciepło, jakie z nich biło. Nie wiem, jak to cudo się nazywa, ale wiem na pewno, że zarówno zapach, jak i kolor są niebywałe :) Aleja różowych, a może raczej malinowych drzew.... gałęzie jedynie w kwiatach, jeszcze (albo już) bez liści... piękne nowo-odbudowane, w stylu arabskim kamienice...czysta przestrzeń i grzejące skórę słońce... Nie ma co się dziwić się, że przed wojną domową, kiedy cały Bejrut wyglądał właśnie tak (i kiedy ludziom żyło się lepiej) był nazywany Paryżem Wschodu...

Wszystkim mieszkańcom Bejrutu, Libanu życzę by jak najszybciej odzyskali swój Paryż Wschodu widoczny nie tylko w uliczkach na Down Town!!!









Cat.e

2 komentarze:

  1. Och, żesz Ty Moja ulubiona fotoreporterko!
    A zbliżenia kwiatów - gdzie????????????????
    Jak długi korek - to było wyskoczyć i pstryknąć parę "makro", i wrzucić na googla, albo spytać kogoś żywego idącego ulicą! Przecież część z nich gada chyba ludzkim językiem!
    Dla mnie - to jakaś odmiana magnolii - najpierw bardzo bogato kwitnie (u nas dopiero zaczęły) , a potem ma liście.
    Macie czym oczy paść. To jest bardzo budujące. Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochani!
    Czy to są te drzewa, które w lutym miały prawie białe pnie i wyglądały jak uschnięte?
    Dowiedzcie się proszę, jak się nazywają.
    To nie magnolie,one mają większe kwiaty.
    Fakt jest, że ulica wygląda bajkowo pod tym różowym baldachimem.
    Pozdrawiam! Moi Wschodni Paryżanie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...