23.01.2012

Friends' Perspective: Islam w Polsce/ Islam in Poland

Wizyta w Libanie udowodniła mi jedno. To, czego nikt lub prawie nikt ze znanego mi społeczeństwa na ogół nie wie albo sobie nie uświadamia. Mianowicie, chodzi mi o religijną różnorodność. Dla większości przeciętnych zjadaczy chleba - Liban, jako kraj bliskowschodni to niekwestionowana siedziba Islamu. Nic bardziej mylnego. Podczas mojej wizyty w Libanie zaskoczyła mnie ilość Chrześcijan zamieszkujących ten arabski kraj. Historia współistnienia Islamu i Chrześcijaństwa w Libanie - powiedzmy - nie była łatwa. Przypłacona była długą wojną domową i wieloma jej ofiarami. Jak jednak pokazują ostatnie lata - pokojowa egzystencja jest możliwa.
When I was in Lebanon I discovered one thing. Many people from Poland think than Lebanon is a one of Middle Eastern country which undoubtedly, is a place of Islamic rite. It’s nothing more far away from truth than this statement.  During my visit in Lebanon many things surprised me so much, for example a number of Christians living there. History of coexistence between Christianity and Islam in Lebanon, let say, was not so easy. This relationship brought both to long civil war and many silent victims from both sides during this time. However, as last years proved – peaceful coexistence is possible.

Jednak mało kto (również niewielu Polaków) wie, że w Polsce również istnieją takie miejsca, gdzie od wieków, praktycznie bezkonfliktowo żyją obok siebie różne kultury i grupy wyznaniowe.

Takim regionem jest Podlasie, a w szczególności Powiat Sokólski, który nazwać można ostoją ‘polskiego Islamu’.

Ktoś pewnie zapyta skąd wziął się w Polsce Islam?

Początki sięgają XIV wieku, kiedy wielki książę litewski Witold, sprowadził do Rzeczpospolitej osadników tatarskich. Było to osadnictwo typowo wojskowe. Tatarzy mieli pomóc Polakom w walce z Zakonem Krzyżackim. Po zakończeniu walki z zakonem Tatarzy praktycznie zniknęli z ziem polskich. Ponownie pojawili się w XVII wieku; od tamtej pory Tatarzy zyskują przywileje szlacheckie, otrzymują za zasługi wojenne ziemię, a nawet całe wsie, budując swoje osady na ich terenach. Wraz z Tatarami na ziemie polskie przybył i zadomowił się również Islam. Do dnia dzisiejszego na terenach Polski nie pozostało jednak wielu jego wyznawców.

Jednakże nadal większość z wyznawców zamieszkuje Podlasie, gdzie kręgi muzułmańsko – tatarskie działają prężnie i skąd promują swoją kulturę w Polsce i na świecie.

Sam pochodzę z Podlasia i od najmłodszych lat nie był niczym dziwnym ani zaskakującym fakt, że mój kolega, sąsiad, czy nauczyciel jest innego wyznania niż ja. Ziemia sokólska niejako szczyci się swoją wielokulturowością. Na przestrzeni dziejów żyli tu obok siebie Katolicy, Prawosławni, Muzułmanie, Żydzi i inne mniejsze chrześcijańskie ruchy reformatorskie.

Na pamiątkę tych zdarzeń w centrum Sokółki postawiono pomnik obrazujący wielokulturowość tego regionu.

Obecnie w Polsce istnieją trzy meczety. Z czego dwa w okolicach Sokółki i Krynek (Podlasie), we wsiach Bohoniki oraz Kruszyniany.

W Bohonikach meczet pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Niestety został zbudowany na miejscu zniszczonego w pożarze poprzedniego meczetu wybudowanego prawdopodobnie w XVII wieku. Z całą pewnością z XVII wieku pochodzi meczet w Kruszynianach.
Oba meczety są ogólnie dostępne dla turystów. Za symboliczną opłatą (z której utrzymują się m.in. miejscowe Muzułmańskie Gminy Wyznaniowe) można zwiedzić ich wnętrze.

We wspomnianych wsiach można obejrzeć stare drewniane meczety, jak również posłuchać tego, co o ich historii oraz historii osadnictwa tatarskiego w Polsce mają do powiedzenia przewodnicy. W Bohonikach, czasami można zastać miejscowego imama, który wprowadza gości w tajniki Islamu. Dla większości zwiedzających jest to wielka egzotyka. Dlatego nie brakuje tutaj turystów i wycieczek zarówno z całej Polski jak i z Europy.

Dla przyjezdnych jest zapewniona baza noclegowo gastronomiczna. Szczegółowo przedstawiona w każdym przewodniku turystycznym opisującym Szlak Tatarski. Jeśli chcecie poznać tradycyjną kuchnię tatarską, najlepszym miejscem jest gospodarstwo agroturystyczne pani Dżenety Bogdanowicz. Oprócz pysznej kuchni, można tu zobaczyć jurtę tatarską, czyli namiot tatarski (druga jurta znajduje się w Bohonikach), spróbować jazdy konnej i cieszyć się pięknymi widokami ziemi podlaskiej.

Turyści w sezonie wiosenno-letnim mogą liczyć na mnogość atrakcji związanych z kulturą tatarską. Przeróżne imprezy, festiwale czy pokazy na stałe wpisały się do kalendarza imprez organizowanych na szczeblu ogólnopolskim, wojewódzkim, czy powiatowym.

Ciekawostką może być: cykliczna letnia akademia wiedzy o Tatarach, czy Mistrzostwa świata w łucznictwie konnym. W trakcie takich mistrzostw zawodnicy ubierają tatarskie stroje z epoki i konkurują w strzelaniu z łuku - oczywiście będąc w siodle i nierzadko w pełnym galopie! Zawodnicy przybywają z różnych stron kraju i świata. Na ostatnich ciekawostką był zawodnik z Japonii. Widowisko godne uwagi każdego fotoamatora.

A właśnie. Fotografia. Jestem święcie przekonany, że każdy, kto przyjedzie zwiedzać te strony na pewno zapełni niejedną kartę pamięci swojego aparatu. Zdjęcia, które można zrobić w meczetach, na muzułmańskich cmentarzach – mizarach (gdzie nagrobki mają czasem sto lub więcej lat), jak również piękno samej przyrody Podlasia, są warte uwiecznienia ich na zdjęciach.

Na temat ‘polskiego Islamu’ i Tatarów można by pisać długo i namiętnie. Tu jedynie chciałem pokazać, że tak jak w Libanie, również w Polsce możemy poszczycić się wielokulturowością (może nieco na mniejszą skalę, ale jednak). Chciałem również zachęcić do pogłębienia waszej wiedzy na ten temat (naprawdę dużo można znaleźć w Internecie), ale przede wszystkim zachęcam wszystkim do odwiedzania Szlaku Tatarskiego, jako bardzo ciekawej i interesującej atrakcji w naszym kraju. Na zwiedzających czeka również podkreślenie kresowego klimatu. Większość wsi położonych wzdłuż szlaku to perełki starodawnej architektury, z większością drewnianych domów i zdobionymi okiennicami, które są charakterystyczne dla krajów Europy Wschodniej.

Podsumowując. Jeśli chcecie zobaczyć egzotykę w wielokulturowym wydaniu – serdecznie zapraszam na Szlak Tatarski.
Not everyone knows that in Poland we also have examples of peaceable coexistence between different cultures and religious as well. For ages, Polish Christians and Islam believers (as well as other religious minorities) live together in the one land.

Podlasie (in particular the district of Powiat Sokólski) is the mainstay of ‘Polish Islam’.

Some of you will ask how it is possible that Islam appears in Poland.

Beginning of this story dates back to 14th century when Lithuanian Duke Witold got the Tatars to Poland. It was typically military reason. Tatars were helping with the warfare with the Crusaders. After this (religion) war Tatars practically disappeared from Polish land. They came back in 17th century when they got a noble privilege as well as land (in return they started to build their settlement and together with people Islam was brought to Polish land).

Till nowadays there is not so many believers but the biggest minority is still in Podlasie, where Muslim – Tatar circles are active and promote their culture in Poland as well as across the Europe.
I come from Podlasie and from my youngest age there wasn’t anything strange for me that my colleges, teachers or neighbors have a different religion than mine and my family. Our region somehow is proud of this multicultural history and promotes this phenomenon across the Poland and Europe. From the down of history in this region Catholics, Orthodoxs, Muslims, Jews and other smaller minorities were living here together. In memory of these multicultural relations in this land, in the center of Sokółka, the monument was built.

Nowadays in Poland we have three mosques. Two of them are located in Bohoniki and Kruszyniany villages (exactly in the Podlasie region). In Bohoniki the mosque was built at the turn of the 19th and 20th century. This mosque was built on the place of the oldest one from 17th century, which burned in 19th century. The second mosque was built in Kruszyniany in 17th century. Both of them are opened for tourists. Symbolically payment can introduce you to Islam world (this payment is used to provide for mosques and local Islamic communes).

What will you see there?

You will visit beautiful wooden mosques; you can listen about history of Islam and about history of Tatar settlement in Poland – to all of it you will be introduced by guides. In Bohoniki you can visit the mosque and meet its imam, who also introduces visitors to secrets of Islam. It’s kind of exotic meeting with different culture which is amazing experience to all visitors from Poland and Europe.

I recommend all visitors to see this magic land. All information about sleeping place and restaurants are provided by all guidebooks which described the Tatar Trail and Podlasie region. If you want to discover traditional Tatar’ cousin I recommend you a visit in household of Mrs. Dżeneta Bogdanowicz, where you can taste amazing food as well as see the Tatar’s yurk (another one is in Bohoniki), try to horse ride and enjoy your time in this place with beautiful view of surroundings.

In the spring and summer season tourists can join many events (festivals, shows etc.) concerning the Tatar culture. During this period you can take part in the seminars about Tatars or World Championship horse archery. This event is amazing and all fans of photography should pay attention.

Quite so! I’m sure that everyone who will visit Podlasie region will take many photos which fill up whole memory card (maybe two  ). Sight of mosques (also inside), Muslims cemeteries (where the gravestones have a more than 100 years), as well as a beauty of nature in the Podlasie are also worthy of immortalized in the photography.

About ‘Polish Islam’ and Tatars many people can write long and with the passion more than here. I would like to show you that, as well as in Lebanon, in Poland you can also observe multiculturalism. I would like to mention that you should look for knowledge about Podlasie region because it’s really interesting (many articles you can find in Internet). Of course I encourage you to visit us as well. You will find here also pearls of the antique architecture which are characteristic for Eastern Europe (houses made of wood and decorated usually by blue shutters).

So if you want to see exotic place in the heart of Poland for sure you should visit Podlasie.


Jurta tatarska/ Tatar's yurk

Meczet Bohoniki/ Mosque in Bohoniki

Dom Pielgrzyma w Bochonikach/ House of the pilgrim in Bochoniki



Meczet w Kruszynianach/ Mosque in Kruszyniany

Wnętrze meczetu/ Interior of Mosque

Cmentarz w Kruszynianach/ Cemetery in Kruszyniany

Płyty nagrobne na cmentarzu muzułmańskim/ Gravestones in the Muslim cemetery

Cerkiew w Jurowlanach/ Orthodox church in Jurowlanach

Zabytkowy dom/ Historic house

Szlak Tatarski/ Tatar's Trial


--------------------------------------------------------------------------------------------
Autor tekstu i zdjęć: Pan Cebra.
Author of the article and photos: Pan Cebra.


11 komentarzy:

  1. Nie widziałam, że taką historie skrywa Podlasie :) Wybiorę się tam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Historie piękne... a wiecie, że moja babcia też nazywa się Bogdanowicz... ale ona przywędrowała spod Wilna...choć rodzinę mamy liczną właśnie ze wschodnią granicą. Sympatycznie jest spotkac znajome nazwisko na blogu. Dziękuję Wam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem to nie nasza zasługa autora tekstu, który chciał się podzielić z czytelnikami tym, co wie o Podlasiu.

      Ja tez zawsze się ciesze, jak widzę znajome nazwisko w tekście, który czytam. Od razu bardziej swojsko się robi :)

      Usuń
  3. Anonimowy1/29/2012

    Jeżeli chodzi o nazwiska to jest typowe nazwisko tatarskie. a okolice Wilna nie są tak odległe, przed wojną to przecież była Polska, tam też byli Tatarzy. Więc Pani Niteczko, pani babcia jest potomkiem polskich tatarów.
    (Pan Cebra)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/29/2012

    Prawdopodobnie potomkiem...
    (Pan Cebra)

    OdpowiedzUsuń
  5. Babcia nie, ale dziadek przywędrował z taborem aż z Węgier ... zawsze mówię, że ja kundel jestem ... ojca rodzina pochodzi z Niemiec ... i pomyśleć, że w domu miała sojusz przeciwnych mocarstw... i dlatego uczyłam się j.angielskiego ;D ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie nazywa motywacja do nauki :)

      Usuń
  6. Anonimowy1/30/2012

    Urodzony partyzant!

    OdpowiedzUsuń
  7. raczej negocjator :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe! Ja zachwycam się multi-kulti za każdym razem, kiedy jestem za granicą, żałując, że w Polsce jest taka monotonia pod tym względem, a tu proszę, ile tajemnic nasz kraj skrywa ;)
    Podlasie jest mi najmniej znaną częścią Polski, bardzo chętnie bym się tam wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że niestety dla mnie również Podlasie nie do końca jest znane... ale nic to wrócę z Libanu i na pewno się tam wybiorę :) Pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...