10.02.2012

Libańskie poczucie humoru/ Lebanese Sense of Humour: Libanologia/ Lebanology


Libańskie poczucie humoru: "Mona Lisa po dwóch tygodniach Libanie!"
Lebanese sens of humour: Mona Lisa after two weeks in Lebanon!"

Każdy z nas "łapie" jakieś nawyki przebywając wśród innych ludzi. Niektórzy językowe (np. wracając z Zakopanego zaczynają mówić gwarą) inni zmieniają sposób ubierania (po odwiedzeniu 5 Alei w Nowym Yorku), czy zachowanie (przebywając wśród mnichów buddyjskich przez dwa lata). To oczywiście przykłady ludzie zmieniają się cały czas :) W mojej obecnej sytuacji zadaje zatem jedno pytanie: Czy skończę, jak Mona Lisa po moim pobycie w Libanie??? :)
Everyone "catch" some habits from others. Some people "catch" language habits (they come from NY and they start to talk like people from Texas), others change their fashion style (after visit in Paris), others change behavior (for example after 2 years with Buddhists). These are examples of course, we are changing all our life. In my situation I have only one question: do you think that I will look like Mona Lisa after my time in Lebanon???

Znalezione/ Found: Lebanese Memes/ Facebook

I co myślicie??? Podoba się Wam libańskie wydanie Mona Lisy???
And what do you think about new image of Mona Lisa???


Pozdrawiam
Best regards

Cat.e



10 komentarzy:

  1. Zdecydowanie nie! I Ty też tak się nie zmieniaj.
    Ale fotka uśmiech wywołała - twórcy widać humor dopisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie zamierzam. Aczkolwiek obrazek śmieszny :) Troszkę stereotypem powiewa, ale jednak ziarno prawdy też tutaj jest :)

      Usuń
  2. No po takiej przeróbce miss universe ..;D A serio... to faktycznie ciekawi mnie czym przesiąkniesz :) Najmocniej jednak chyba językowo... i będzie Ci u nas zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jaka miss :) Językowo to ja bym bardzo chętnie przesiąkła, problem w tym że oni tu używają takich narządów mowy, które u mnie nigdy używane nie były. Więc łatwo nie jest. Zimno też mi tu jest - ale to zupełnie inne zimno - takie wilgocią przesiąknięte :) Ja przecież z zimowej stolicy Polski pochodzę więc myślę, że aż tak zimno mi nie będzie :) Pani Niteczko przyjeżdżaj to sama się przekonasz :)

      Usuń
  3. Ach Cat.e ... kiedyś, gdy byłam młoda (teraz to już tylko piękna ;D ) w pięć minut bym się spakowała i leciała. Kochałam podróże. Aż tak daleko nigdy nie dotarłam, choć miałam kolegę z tych okolic. Teraz ... duchem nadal bym poleciała. Niestety koszty leczenia zjadają marzenia. Ale wiesz wierzę, że kiedyś mi się uda, bo jak poczytałam Waszego bloga to tak jakbym zanurzyła już jedną stopę w te kolory, zapachy, smaki ... Ach marzenie :) Dlatego tak bardzo jestem Wam wdzięczna za pamięć o mnie :) Szkoda, że się jutro nie zobaczymy, ale myślami będę blisko :) Jak będziecie w Polsce to Poznań zaprasza :) Nie tak zimno u nas ;D i może mniej kolorowo, ale koziołki ciepło ubrane trykają się. Zapraszamy Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo i jeszcze raz brawo! Serdecznie gratuluje zdobycia nagrody glownej w kategorii ;), nagroda sie nalezala za wspaniala i mrowcza prace przy tworzeniu bloga i wszystkich niteczkowych dziel.

      Pozdrawiamy serdecznie! ;)

      Usuń
  4. A do Poznania pewnie zawitamy :) Całujemy mocno. ja tez gratuluje bardzo :) Dobra robota - a nie mówiłam :) Mam nadzieje, ze jednak uda się nam coś wymyślić i zobaczysz Liban, póki tu jesteśmy. Trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe, a niedawno w Luwrze odnawiali inny obraz Leonarda: Annę Samotrzeć i efekt był podobny, jak w przypadku nowej Lizy... więc coś czuję, że to byli ci sami fachowcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheh, nie widzieliśmy, ale wierzymy na słowo :) Mona Liza według opisu była w Libanie, to gdzie zatem była Anna Samotrzeć???? :)

      Usuń
  6. Z tego co widzę gdybym pojechał do Libanu na dwa tygodnie to przywiózłbym 2 kg obywatela więcej? :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...