13.03.2012

Libańska zima/ Lebanese Winter: Aktualności/ News

Zima w Zakopanem 2009/ Winter in Zakopane 2009



Libańska zima – odsłona druga.
Lebanese Winter – second presentation.







Tegoroczna zima zaskoczyła ludzi na całym świecie, wyjątkowo nie tylko drogowców. W Libanie była wyjątkowo mroźna (oczywiście jak na warunki libańskie). Jak twierdzą mieszkańcy Libanu taką zimę pamiętają sprzed 50 lat, kiedy każdy mieszkaniec miał w szafie zimowy płaszcz, który każdego roku wietrzył w okresie zimowym. Dodatkowo w górach zalegające hałdy śniegu uniemożliwiały poruszanie się pomiędzy wioskami i miasteczkami.

Jak już wspomniałam było to niemal 50 lat temu, tak więc młodzi Libańczycy nie mieli okazji poznać Libanu z tej strony. Tegoroczna zima sprawiła, że co poniektórzy doznali szoku. Zima – nie dość, że deszczowa (jak zwykle) to dodatkowo nieco za długa i za mroźna. Okazało się, że w kozaczkach też można zmarznąć oraz, że wypadałoby zakupić jakąś zimową kurtkę, bo w żakieciku jakoś tak chłodnawo. Nie ma z czego się śmiać skoro w 2011 roku (jak i w latach wcześniejszych) zima wyglądała jak na poniższym zdjęciu.
This winter looks a little bit different all over the world. Also in Lebanon winter was unusual. How Lebanese are saying that kind of winter they remember from 50 years ago. Then all Lebanese had inside the wardrobe few coats, which they used every year during the winter season.

How I mentioned it happened 50 years ago, so young Lebanese did not have possibility to know that in Lebanon the winter can be so cold. This year winter made them a big surprise. Winter was full of rain (as always) but also long and frosty. Some girls discovered that high shoes are not enough for Lebanese winter and also that warm coat is really useful. It's some how understandable because last winter (as well as many before) looked like in the picture below.

Zdjęcia satelitarne Libanu - marzec 2011
Satellite photos of Lebanon - March 2011

Źródło/ Source: NASA

W samym Bejrucie śnieg sypał zaledwie kilka razy i znikał z dachów i ulic po sekundzie. Natomiast w górach ludzie zmagali się z niemałymi problemami.

W górach, jak śpiewała kiedyś Kayah: "….. śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi, niewinnością, białym płaszczem….."

It was snowing in Beirut only few times but snow disappeared from roofs and streets after one second. However in the mountains people had bigger problems.

But in the mountains, how one of the Polish singer Kayah sing: "... snow covered all roads with innocence, with white coat ..."

Zdjęcia satelitarne Libanu - marzec 2012
Satellite photos of Lebanon - March 2012

Źródło/ Source: NASA

Przez kilka dni obszary górskie były odcięte od reszty kraju z powodu ilości śniegu na drogach, które dla małych aut były już nieprzejezdne dużo wcześniej.

W Libanie śnieg jest normalnym zjawiskiem przyrodniczym, ale przede wszystkim na terenach górskich. Resorty narciarskie takie jak Faraya, czy Laq Louq znane są nie tylko w Libanie już od lat. Dla mieszkańców Libanu, którzy posiadają samochody terenowe (a jest ich nie mało) wycieczka z Bejrutu do wspomnianych resortów to od godziny do dwóch drogi.

Dodatkowo, dla niektórych mieszkańców Libanu, a także innych osób z różnych części świata (gdzie np. śniegu nie ma w ogóle), które pracują na terenie Libanu zobaczenie i dotknięcie śniegu jest niemałym przeżyciem, wyczekiwanym po bardzo gorącym tutaj lecie.

A dziwne to nieco, bo przecież nazwa Liban (arabski  لُبْنَان‎ Lubnān) ma swoje źródło w semickim "LBN", które znaczy biały, tym samym stanowi to odniesienie do pokrytych śniegiem Gór Libanu. Tak więc śnieg nie powinien być tutaj niczym obcym, czy zaskakującym dla nikogo w Libanie :)
For few days mountains regions were cut off from the rest of the Lebanon because of the tons of snow which fell down on Lebanon territory. Roads were impassable and many people from mountain houses moved to the cities to their families.

In Lebanon snow is known as a natural phenomenon but only high in the mountains. Ski - Resorts as Faraya or Laq Louq are really famous not only in Lebanon. For these Lebanese who have off-roads cars a trip from Beirut to one of these resorts takes around 2 hours. Additionally, for some Lebanese as well as for many others people form different countries (without snow) who are living in Lebanon this trip is one of the favorite. Seeing and touching snow is huge experience and people are waiting all year for it especially after sunny summer.

It's interesting because name Lebanon (Arabic: لُبْنَان‎ Lubnān) comes from the Semitic root lbn, meaning "white", likely a reference to the snow-capped Mount Lebanon. So snow here should not be suprise to anybody here :)

Więc już wiecie dlaczego nie pisaliśmy na blogu. Zima straszna przyszła, kable od internetu zamarzły itd. A tak poważnie to mieliśmy tutaj kolejny turnus z Polski, o czym już niedługo przeczytacie :)

So, you know why we did not write so long. Horrible winter came, cables from Internet had frozen etc. Seriously, we had next visit from Poland, but about it soon on the blog :)

Pozdrawiam
Best Regards

Cat.e


2 komentarze:

  1. Miłośnicy3/19/2012

    Oj!Oj! Was też zaskoczyła ta tegoroczna zima!!!
    Cieszymy się, że lody już puściły i coś nowego jest na blogu:):):)!!!
    Jak już odmarzniecie, mamy nadzieję na fajne zdjęcia z tej "okropnej" zimy i rodzącej się wiosny!
    U nas buchnęła bez opamiętania, wszystko co mogło - zakwitło: przebiśniegi(zrozumiałe), śnieżyce - przed czasem, ale mają nasłonecznione stanowisko! I jeden bratek granatowy - jakiś mutant chyba! Dzisiaj, śmiał się do słońca swoją niebieską twarzyczką! Teraz go trochę zmięło, bo jest około zera i nie wiemy czy dotrwa do jutra!!!
    Czekamy na obiecaną dokumentację i na nową wiosnę w Bejrucie.
    Ależ będzie kolorowo!!! Już się cieszymy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nas chyba najmniej z ludzi mieszkających w Libanie - śnieg nam nie obcy, ale trzeba przyznać, że fajniej było zeszłego roku kiedy zima była krótsza i łagodniejsza. Zdjęcia w kolejnym poście w postaci prezentacji już są :)

    Tutaj typowej wiosny nie widać, ale to dlatego, że jak już wiele razy wspominałam w Bejrucie mało jest naturalnej zieleni. a ogrody cały rok są kolorowe - kwiaty wymieniane są w momencie kiedy się popsują.

    Właśnie bratki obecnie zdobią uczelnie. Za tego polskiego trzymamy kciuki, bo tym tutaj raczej zmarznięcie nie grozi :) Robi się coraz cieplej i przytulniej.

    Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...