21.05.2012

Zamieszki w Bejrucie/ Clashes in Beirut: Aktualności/ News

nowlebanon.com
Niestety nie mamy dobrych wieści. Również w Bejrucie słychać strzelaniny. Wczoraj (niedziela 20 maj 2012) na północy Libanu (gdzie, jak wiecie nie jest kolorowo już od kilku dobrych dni) doszło do strzelaniny na tzw. checkpoincie (punkt kontrolny armii libańskiej).

Według doniesień jadący konwojem sunnicki duchowny - Sheikh Ahmad Abdel Wahed bez zatrzymania przejechał checkpoint w miejscowości Koueikhat, w regionie Akkar. Skutkiem tego było otwarcie ognia przez libańskich żołnierzy stacjonujących na tym punkcie.

Zaostrzone kontrole (szczególnie na północy, gdzie sytuacja jest napięta) są kwestia bezpieczeństwa, jak czytamy w oświadczeniu władz libańskich. Wszystko, co się dzieje bezpośrednio związane jest z sytuacją w Syrii, która pogarsza się z dnia na dzień, a dziennikarze już spekulują o tym, ze Liban, jako sąsiad Syrii w najgorszy z możliwych sposobów jest mieszany w konflikt w państwie syryjskim. Według doniesień poza sunnickim duchownym w samochodzie zginał również  Mohammad Hussein Merheb znany działacz religijny, który publicznie wypowiadał się przeciw "reżimowi" wspierając działania przeciwników rządów Baszara el-Asada.

Jak zapewnia premier Libanu Najib Miqati zdarzenie będzie badane, a śledztwo wykaże, czy żołnierze słusznie otworzyli ogień. Tym samym zwraca on uwagę na fakt, ze w Tripoli zginęło już 10 osób i kolejne ofiary nie pomogą ani sytuacji w Syrii, ani w Libanie.

W związku z zastrzeleniem sunnickiego duchownego również w Bejrucie ludzie wyszli na ulice (Sunnici). W zachodnim Bejrucie doszło do strzelanin. Wiadomo, ze najgroźniejsze sytuacje miały miejsce w okolicach dworca autobusowego - Cola. Radio Voice of Lebanon (Głos Libanu) dzisiaj podało informacje o 2 zabitych (Mohammad Sharab 30 lat i Mohammad Youssef Bou Tah, 31) we wczorajszych ulicznych zamieszkasz w Bejrucie.

Liczymy na szybka poprawę sytuacji i więcej pozytywnych newsów w mediach libańskich
Cat.e

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Uważamy. Mamy nadzieje, że się uspokoi (jeszcze miesiąc do wylotu). Pozdrawiamy bardzo.

      Tak z innej beczki na Twoim nowym blogu odkryłam zakładkę i właśnie zabieram się za pisanie listów :) Jakieś kartki dokupię i tez będę słać :)

      Buziaki no i też się trzymaj

      Usuń
  2. Anonimowy5/21/2012

    Cola to był mój główny punkt rozjazdowy, aż trudno mi w to uwierzyć :( Szkoda, bo wydawałoby się, że podnosi się Liban z popiołów, a teraz całe "być lub nie być" zależy znowu od kogo...? - od tej zacofanej gospodarczo Syrii!! Asad nigdy nie zrezygnuje z Libanu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nadal optymistycznie. Mamy nadzieje, że jednak większość Libańczyków już z popiołów powstała i nie chce stracić tego, co przez ostatnie 20 lat z przerwami osiągnęli. Póki co walki toczącą się (przynajmniej w Bejrucie) w obrębie jednej sekty - Sunnitów. Zwolenników i przeciwników Asada.

      Sytuacja w Syrii na pewno przygnębia tutaj wielu, bo wiele osób ma rodziny, znajomych właśnie tam :(

      Młodzi ludzie z różnych sekt nawołują do spokoju (Facebook aż huczy), oby ich wysłuchano a nie wzniecono wypracowywany (s)pokój w Libanie.

      Usuń
  3. Kochani! Nie było mnie kilka dni i zdębiałam czytając teraz.
    Ja też liczę bardzo, bardzo na szybkie uspokojenie tego konfliktu!
    Chęć bycia bogiem i posiadania władzy, wali ludziom na głowę. Fanatycy są jeszcze gorsi.
    A najgorsi są zwykli chuligani, którzy lubią takie zadymy, i nie myślą o tym, że przy okazji giną niewinni ludzie.
    Trzymam kciuki za tych młodych rozsądnych! Oby im się udało.
    Uważajcie na siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy5/21/2012

    Uważajcie na siebie! Miejmy nadzieję, że Libańczycy pamiętając dramat wojny nie dopuszczą znów do tego. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważajcie na siebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nas też zaskoczyła ta sytuacja, rozwinęła się dosłownie w kilka dni, właściwie z pozoru z mało ważnego wydarzenia. Tak właśnie odbija się czkawką w Libanie, ciągnąca się od wielu miesięcy ewolucja w Syrii. Oba kraje są mocno związane i politycznie i społecznie. Zasięgnąłem języka u libańskich przyjaciół. Przewidują niestety konflikt między Sunnitami i Szyitami, ale jednocześnie mocno wierzą w spokój w dzielnicach chrześcijańskich. To tam gdzie mieszkamy, także jesteśmy na właściwym miejscu. Poza tym jest możliwość, że się mylą co do konfliktu i wszystko się skończy tak szybko jak się zaczęło. W razie czego ambasada ma środki do ewakuacji swoich ludzi stąd, ewentualnie jest jeszcze ta przeprawa na Cypr ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Miłośnicy5/22/2012

    Chryste Jezu Panie! Jaka przeprawa na Cypr???
    Promem?
    A Syryjczycy tam po drodze nie zagrażają?
    Co to za obłęd???
    Taki piękny kraj! Dlaczego tak kaleczony?
    Z tą ambasadą - to pewne, sprawdzaliście?
    Wasze bezpieczeństwo najważniejsze ale co z tym biednym Libanem i Libańczykami - normalnymi!
    Przecież gdzieś musi być koniec tego obłędu!!!
    Ci ludzie mają prawo żyć spokojnie. Już dość wycierpieli!!!
    Pilnie śledzimy rozwój wypadków i obawy rosną.
    Nie wygląda to dobrze, pozostaje nadzieja, której staramy się nie tracić!
    Pilnujcie się i nie ryzykujcie.
    Jesteśmy z Wami!

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy5/25/2013

    Pozdrawiam w Bejrucie Armenian Street, może się utrzyma ze swoim osobliwym klimatem małych sklepików.Sok z wyciskanych pomarańczy był wspaniały.Niektóre rzeczy kupowane ad hoc w 1995r mam jescze.Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozdrowienia przekażemy :). Nadal panuje ten sam klimat, a sok z pomarańczy nadal jest wspaniały. Robimy tam regularnie zakupy, bo ceny są bardzo sensowne, a jakość i wybór rozmaitych towarów nie odbiega od tych dostępnych w innych dzielnicach Bejrutu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...